| Wolno szaleć młodzieży, wolno starym zwodzić, Wolno się na czas żenić, wolno i rozwodzić. Godzi się kraść ojczyznę łatwą i powolną, A mnie sarkać na takie bezprawie nie wolno? Niech się miota złość na cię i chytrość bezczelna - Ty mów prawdę, mów śmiało satyro rzetelna. |
| Gdzieżeś cnoto? gdzieżeś prawdo? gdzieście się odziały? (...)Gdzieśżeście, o matrony, święte i przykładne? Gdzieżeście, ludzie prawi, przystojna młodzieży? |
| Słów aż nadto, a same matactwa i łgarstwa; Wstręt ustał, a jawnego sprośność niedowiarstwa Śmie się targać na święte wiary tajemnice; Jad się szerzy, źródło biorą od stolice Grozi dalsza zarazą. Pełno ksiąg bezbożnych, Pełno mistrzów zuchwałych, pełno uczniów zdrożnych; |
|
Wersja do druku
Wyślij znajomemu
Popraw/rozbuduj artykuł